Poniżej cytuję efekt półgodzinnej dyskusji ze świadkami Jehowy, którzy zaczepili mnie na ulicy. Poniższe słowa zostały wypowiedziane w kulminacyjnym punkcie dyskusji, kiedy moje rozmówczynie brnęły coraz bardziej w sprzeczności:

“Ma pan rację, że religia jest źródłem większości zła na świecie i nie można wierzyć w pisane przez Bóg wie kogo książki”.

Oczywiście potem była próba odwołania powyższych słów, wytłumaczenia się z nich, ale ja i tak do końca dyskusji miałem na ustach szeroki uśmiech. No bo jak się nie uśmiechać, kiedy jedynym argumentem rozmówczyń na istnienie Boga była oświecona księga, a najmocniejszym argumentem na rzecz tego, że to właśnie one mają rację, był fakt czytania tej właśnie księgi. Poza tym Bóg jednocześnie ma stanowić prawa i żyć zgodnie z nimi i równocześnie stać ponad prawem. A np. buddyści nie zostaną na ziemi (po zmianie systemu życia- to takie określenie końca świata), bo być może mają poglądy na miłość bliźniego i dobre życie podobne do Świadków, ale nie czytają odpowiedniej książki. Natomiast Księga muzułmanów nie może być święta, bo… uwaga… święte jest tylko “pismo święte”.

Miłego dnia, bracia w Rozumie. Oby nie zwiodły Was święte księgi latających potworów spagetti, szalonych świętych krów i innych oświeconych istot duchowych (i nie tylko).

Tag:
Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.<!–

–>

Dawkinsa chyba przedstawiać nie trzeba. Czy jednak ma rację, pytając o religie, jako źródło wszelkiego zła? Przy dzisiejszym braku rozróżnienia kościół- państwo, na pewno warto obejrzeć. I czy aby nie jechaliśmy do Afganistanu i Iraku na krucjatę?

MORE AT ATHEISTNATION.NET

MORE AT ATHEISTNATION.NET

Tag:
Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska.